o tym co gdzie i jak

wszystko o wszystkim i o niczym, także o klimatyzacji


    gdy świat nie zwleka

    Share

    Admin
    Admin

    Liczba postów : 39
    Join date : 02/02/2013

    gdy świat nie zwleka

    Pisanie  Admin on Sob Lut 02, 2013 9:31 pm

    „Eurosceptycy są u nas silni w gębie i w niszach w Internecie, Najwyższym Czasie, partiach kanapowej prawicy, no i – niestety – w PiS-ie, a więc i w Pałacu.”
    Jak ładnie Pan wszystkich sklasyfikował. Jeszcze Radia Maryja mi tu zabrakło
    Nie rozumiem, dlaczego uważa Pan bycie „eurosceptykiem” za dyskredytujące, czemu nie jesteśmy pełnoprawnymi członkami dyskusji o kształcie i tożsamości Europy. To jakiś dogmat, że Europa ma zmierzać w stronę jednego państwa, tak jak to sobie wyobrażają „euroentuzjaści”, tak jak to w dużej mierze narzuca traktat? Czy to, że Unia zabiera nam zbyt wiele kompetencji, że jest zbyt socjalistyczna, że ma zbyt wielu urzędników, zbyt wiele przepisów i regulacji, że model „wybieramy parlament europejski, który nic nie robi, a rządzą urzędnicy, na których nikt nie głosował i którzy przed nikim nie odpowiadają” jest jak najdalszy od demokracji, że głosowanie traktatu w parlamentach ze strachu, że w referendum odpadnie (politycy nawet się z tym nie kryli) jest kpiną z idei demokracji i lekceważeniem Europejczyków — czy to wszystko jest niewarte odpowiedzi?„co złego jest w jednym państwie europejskim? To jest przyszłość. I jedyna przyszłość.”
    Nie, to nie jest jedyna przyszłość. Ja nie widzę żadnych przeciwwskazań, żeby Unię zostawić na poziomie unii celnej, swobody przepływu osób, towarów i usług i nic więcej. Żadnej wspólnej polityki zagranicznej, żadnych dopłat i rozporządzeń, jak krzywa ma być marchewka i ile ma ważyć kiwi pierwszej klasy.
    „My mamy być silni gospodarczo, a co za tym idzie silni politycznie i współtworzyć razem z Niemcami, Francją, Włochami, Wlk. Brytanią i Hiszpanią politykę europejską.”
    Chcecie tworzyć siłę gospodarczą wprowadzając socjalistyczne regulacje do gospodarki? Przecież w Unii rolnictwo jest praktycznie w całości planowane, a na inne gałęzie nakładane są coraz to nowe ograniczenia, nakazy, regulacje. Dlaczego w ogóle uważacie, że do siły gospodarczej trzeba mieć duże terytorium. Jakoś ZSRR potęgą gospodarczą nie był. Jakoś Japonia nie potrzebuje tworzyć unii z Rosją i Chinami, żeby być silną gospodarczo. Korea Południowa też nie. Siła gospodarcza to przede wszystkim wolny rynek i elastyczność. Unia ze swoją gospodarką regulowaną tysiącami przepisów jest od początku tworem może wielkim, ale bardzo nieruchawym i nieefektywnym. Powtórzę jeszcze raz: mały kraj też może być silny gospodarczo!

    Admin
    Admin

    Liczba postów : 39
    Join date : 02/02/2013

    Re: gdy świat nie zwleka

    Pisanie  Admin on Sob Lut 02, 2013 9:32 pm

    Nie bardzo rozumiem Twoje uwagi. Poza wycinankami z gimnazialnego kajetu typu: wysyPISko, itd., nie masz nic do powiedzenia.
    Dla Twojej informacji nie jestem wyborca Pisu, a juz na pewno nie chodze na szkolenia. Po raz kolejny walcujesz ten sam stolec, bo taka odpowiedz to 80% wymiany mysli na onet.pl : ty byles z Jarkiem na szkoleniu, tobie Donald smsem wyslal co masz mowic, ble, ble, ble.
    No wybacz, ale za kilka minut ludzie stana przed grozba utraty pracy albo niemoznosci spalcenia kredytu. Tych trudnosci nie rozwiazuje sie smsem, ani szkoleniem.
    Nie spodziewam sie takze dorastac, bo mam juz wystarczajaco duzo lat, ktorych Tobie brakuje, a czego nie jestes w stanie nadrobic ani wiedza, ani pracowitoscia w nadrabianiu zaleglosci.
    Rozkoszne w pokoleniu mlodych wyborcow PO czy SLD, ktore uparcie nazywa sie lewica, Bog raczy wiedziec czemu, jest to, ze w skromny sposob czas datuja od chwili kiedy otworzyli oczka, czyli gdzies od roku 2005 i inicjacji politycznej z Szymon Majewski Show.Otoz, slusznie czy nie nie chcac dopuscic do tworzenia ruchow na prawo od siebie Kaczynski zawarl sojusz z Rydzykiem. Za cene niesmaku ludzi, ktorzy Rydzyka nie trawia.
    Podobnie PO ma twarz Palikota, bo ten najlepeij pasuje wlascicielom solariow, zakladow fryzjerskich, czy facetom zmieniajacym opony na zime.
    Przykro patrzec jak merdaja za nim ogonem ludzi, ktorzy musza tak robic, bo taka maja prace, vide Szostkiewicz, Lis, itd.
    Pamietaj, ze rownie skutecznie mozna zawisnac na sznurze jak i na strunie od fortepianu. W furiackich atakach na Ryzdyka nie dziwi mnie nawet nienawisc do niego, tylko kompletne niezauwazanie, ze babiny calujace Kwasniewskiego, czy fundacje pomagajace dzieciom to ten sam mechanizm dymania maluczkich, ale w krawatach za TWOJE PODATKI, zakupionych przez ludzi, ktorzy nigdy w zyciu nie pracowali na posadzie innej niz panstwowa. No wybacz, ale to musi budzic zdziwienie.
    A ze Kaczynskiego nie popieraja ladniejsci i lepiej ubrani. Coz mieli szanse w latach 90, ale woleli wtedy wierzyc (udawac????) ze Maleszka to sumienie dziennikarstwa. Takze w imie smaku. A to dlatego, ze to bardzo wygodne narzedzie, pojemniejsze od sumienia i zwalniajace z obowiazku chocby elementarnego myslenia.
    Nawet najbardziej plaska wizja swiat w TV jest jednak troche bardziej skomplikowana. Ale od tego moze rozbolec glowa, szczegolnie gdy jest slaba.

    Admin
    Admin

    Liczba postów : 39
    Join date : 02/02/2013

    Re: gdy świat nie zwleka

    Pisanie  Admin on Sob Lut 02, 2013 9:32 pm

    Kompletnie nie masz zielonego pojęcia o rolnictwie i jego wpływie na długość i jakość życia każdego z nas, twierdząc, że wszelkie regulacje w tym sektorze są całkowicie zbędne. Próba ośmieszania tego typu interwencji jedynie poprzez ilustracje rzeczywiście zbędnych działań określających parametry marchewek wydaje mi się świadectwem kompletnego niezrozumienia specyfiki produkcji rolniczej i wynikających z niej bardzo poważnych zagrożeń. Gdybyś pomyślał nieco szerzej, to zrozumiałbyś, że np. dopłaty unijne do produkcji rolnej wynikają nie tylko z chęci poprawy konkurencyjności europejskich towarów na światowych rynkach, ale również są niezwykle skutecznym instrumentem kontroli każdego producenta, który nieprzestrzegając odpowiednich norm np.środowiskowych czy sanitarnych, musi się liczyć z sankcjami w postaci ich ograniczenia, a nawet całkowitej utraty. Chyba, że uważasz takie normy za zbędne, jesteś wyjątkowo zdrowy więc nie musisz się przejmować tym co jesz, czym oddychasz, nie obchodzi Cię czy żyją jeszcze żąby na łąkach, a informacja o tym, że ostatni bocian zdechł z głodu nie zrobiłaby na Tobie większego wrażenia. Jeżeli tak, to w dalszym ciągu głośno krzycz: Precz z regulacjami! Precz z dopłatami! Nie czepiaj się szczegółów. Chodzi o to, żeby umówić się na minimum, które pozwoli na jak największą swobodę w wymianie gospodarczej. Obecnie unia jest jak najdalej od zapewniania gospodarce sowbody. Regulacje, regulacje, regulacje.
    „Oczywiście, Polsce samodzielnie łatwiej będzie utrzymywać korzystne relacje (np. gospodarcze) z Rosją, niż jako kraj członkowski UE.”
    Oczywiście, Hiszpania będzie szalenie zainteresowana walczeniem dla nas o korzystne warunki handlu z Rosją. A Niemcy biją się o nasze bezpieczeństwo energetyczne. A my oczywiście dbamy o angielskie rybołóstwo i włoskie winnice.
    To nie jest tak, że jak nie jesteśmy razem, to jesteśmy przeciw sobie. Co za problem utworzyć koalicję, która będzie się wspierać w sprawach, które akurat jej dotyczą. Ale nie jest tak, że wszystkie państwa UE mają identyczne interesy, więc po co sztucznie tworzyć wspólną politykę zagraniczną.
    „Słusznie, dopłaty i dotacje z UE spowodowały istne spustoszenie w polskim rolnictwie i rozwoju infrastrukturalnym kraju. Trzeba z tym skończyć.”
    Po pierwsze, bez dopłat też można żyć. Po drugie, jest to urzędnicze regulowanie gospodarki i redystrybucja podatków.

    Admin
    Admin

    Liczba postów : 39
    Join date : 02/02/2013

    Re: gdy świat nie zwleka

    Pisanie  Admin on Sro Mar 06, 2013 6:30 pm

    Odważna wypowiedź syna Lecha – Jarosława wniosła wiele światła do dysputy, jest kontradykcyjna, zdecydowana, a jednocześnie koincyliacyjna.
    Młodsze pokolenia zrzuca z siebie więzy tradycjonalizmu, krzepi nas trzeżwością sądów i prostotą, bezpośredniością analiz.Wałęsa, a jakaż to ikona, jakaż legenda? Cóż on takiego dobrego uczynił dla kraju? W tamtej Polsce rozwalał gospodarkę przez ciągłe, niepotrzebne strajki, w tej po 1989r też nic pozytywnego. Wprowadził chamski, prostacki język do polityki i znany jest raczej z brudnych gier i knowań jak kogo wykończyć a nie z jakichkolwiek pozytywnych działań. Aż dziwne, że wSympatyczny cytat z tegoż tekstu:
    „Młodzi ludzie pytani,dlaczego nie lubią państwa i polityki, odpowiadają:
    nie będziemy głosować na pajaców,bo występy cyrkowe nas nie interesują”.
    I w kontekście przywoływanej wypowiedzi prezydenta Wałęsy mam nadzieję ,że powstanie jakaś grupa szybkiego reagowania która postawi na przykład jakiś namiot cyrkowy,może zbuduje wesołe miasteczko ,ewentualnie ogródek jordanowski dla byłych,ale też aktualnych polityków.
    Na przykład jedna wielka kolorowa karuzela z siedzeniami w zielonych, czerwonych, czarnych,błękitnych (żółte krzesełka niech będą rezerwowe dla kolejnych zbawców Ojczyzny).
    A obok karuzeli jakieś zjeżdżalnie, kilka piaskownic i huśtawki.
    Huśtawki będą przeznaczone dla specjalnych użytkowników. Na przykład byłych premierów,marszałków sejmu,prezydentów.
    I tak sobie myślę,ze bujający się na solidnej huśtawce Lech Wałęsa z biało czerwoną chorągiewką w jednej ręce, z sierpem i młotem w drugiej, na kolanach obowiązkowy snopek zboża, w klapie wizerunek Królowej Polski to były widok kojący i sprowadzający odrobinę melancholii i egzystencjalnej zadumy na twarze wielu Polek i wielu Polaków. środkowoeuropejskim kraju ktoś tak prymitywny został wybrany na prezydenta. Ale to zasługa kościelnych i mediów w tym redaktorów „Polityki”. Z mądrego, kulturalnego Generała uczyniliście „czarny charakter” a z takiego prostaka, aroganta i bufona – ikonę, jakieś „dobro narodowe”. A przecież nie trudno zauważyć jaki jest naprawdę ten pożal się Boże „bohater”.Obciachowy! Tak było jest i będzie. I żałośni są ci wszyscy, którzy usprawiedliwiają lub bronią tego bufona, bądź też doszukują się wydumanych zasług.
    Przykładem był i jest Małysz, wczoraj zobaczyłem następnego – trenera skoczków. Nieskrępowana, zwykła wypowiedź, poważne traktowanie swojej pracy, swojego słowa i drugiego człowieka. Dzisiaj następny – Jarosław Wałęsa.

    Admin
    Admin

    Liczba postów : 39
    Join date : 02/02/2013

    Re: gdy świat nie zwleka

    Pisanie  Admin on Pon Wrz 02, 2013 9:11 pm

    Według odtajnionego dzisiaj dokumentu francuskiego wywiadu to siły lojalne wobec prezydenta Syrii Baszara el-Asada przeprowadziły atak chemiczny na przedmieściu Damaszku 21 sierpnia - informuje Reuters, powołując się na francuskie źródło rządowe. "Der Spiegel" na swojej stronie internetowej zapewnia, że Niemcy też mają dowody na użycie gazu przez Asada. Irak też rzekomo miał broń chemiczną. I co? Doszło do wojny zginęły setki tysięcy ludzi, a broni nikt do dziś nie zobaczył. Teraz rozkręcana jest ta sama nagonka na Syrię...
    Mogli przynajmniej wymyślić coś nowego... Czy oni myślą że ludzie są tak głupi i po raz drugi uwierzyą w te same kłamstwo o broni chemicznej?Odezwał się niezależny francuski wywiad..Chcą z ludzi zrobić kretynów po raz kolejny.W marcu tego roku rebeljanci pokazali w sieci film jak uśmiercają w klatce dwa kóliki takim gazem..Pokazywali sterty puszek z takim gazem chwaląc się całemu światu..Ale przecież tego w telewizji polskiej -służalczej dla USA nie zobaczycie...yria to jedyne świeckie państwo na Bliskim Wschodzie - jedyne gdzie mniejszości religijne (w tym chrześcijanie) są bezpieczne.
    W imię czyich interesów Zachód chce zaatakować ten kraj? W imię czyich interesów USA wspiera islamskich terrorystów? Problem jest taki, że USA kolejny raz bawi się w światowego szeryfa, a 'świat zachodu' z chęcią mu partneruje. Rząd Lwa jest nazywany reżimem ponieważ represjonuje FANATYCZNĄ ludność islamską i nie daje biednym muzułmanom mordować niewiernych alawitów. Jest co prawda faszystą, ale ja osobiście wole logiczny faszyzm skierowany przeciwko szalonemu islamowi, niż tą drugą opcję.

    Admin
    Admin

    Liczba postów : 39
    Join date : 02/02/2013

    Re: gdy świat nie zwleka

    Pisanie  Admin on Pon Wrz 02, 2013 9:13 pm

    Franciszek po raz kolejny złamał sztywny protokół dyplomatyczny Watykanu. Tym razem w czasie spotkania z królową Jordanii - Ranią. To ona powinna się pokłonić papieżowi, ale Franciszek ten gest wykonał pierwszy.
    Formalne zasady wymagają, żeby to głowy państw wizytujące w Watykanie wykonywały taki gest w kierunku papieża. Jeszcze w XIX wieku wizytujący w Stolicy Apostolskiej monarchowie całowali papieżowi buty. Etykieta wciąż wymaga, żeby wszyscy goście, również kobiety, oddawali mu pokłon. "Kolejny niezwykły gest papieża. Złamał protokół. Pokłonił się królowej" i... pomyślałeś, że tak naprawdę papież złamał kij na grzbiecie jakiegoś polskiego hierarchy???
    Musisz być miłośnikiem teorii spiskowych. Albo antyklerykałem. A raczej - jedno i drugie.wiekszosc episkopatu chodzi na lancuszku rydzyka, czyli w tej chwili wspiera sekte smolenska - ktora sprytnie sie ukrywa w tej chwili, PolskeZbaw w tej chwili zauwazyl ze ma dobre sondaze, wiec nie chce podpasc nowym wyborcom, milczy ale jesli wygra wybory to oglosi stan wojenny i porachuje kosci wszyskim ktorzy mysla samodzielnie, czyli nie wierza w teorie spiskowe lansowane przez tzw wolne media w okupowanej Polsce

    Admin
    Admin

    Liczba postów : 39
    Join date : 02/02/2013

    Re: gdy świat nie zwleka

    Pisanie  Admin on Sob Lis 23, 2013 7:35 pm

    Kłopot w tym, że w sporej mierze wszyscy wypowiadający się o Kacz-erewiczu, których mowa jest łagodna, oparta na tolerancji i szukająca okazji do wyciągnięcia ręki, przyczyniają się do szerzenia się bakcyla tym skuteczniej rozsiewanego przez rzeczonego. Ofiara, dręczona, poniżana, atakowana, która nie wrzeszczy, że jest atakowana i poniżana, staje się mimowolnym sojusznikiem sprawcy przemocy. Blisko stąd to zadziałania „syndromu sztokholmskiego”.
    I w wielu wypadkach ten syndrom ewidentnie już działa, kiedy ludzie tolerancyjni zastanawiają się, że może Kacz-erewicz nie ma w pełni racji, ale chce dobrze, kieruje się pragnieniem prawdy, więc nawet jak czasem przesadzi to nie szkodzi, a wręcz wyjdzie to Polsce na dobre, bo wszystko się dokładnie wyświetli i „wyciągniemy odpowiednie wnioski na przyszłość”.
    Dr Binienda nie może być brany za naiwnego. Ilość rzeczy nierzetelnych i nieprawdziwych jakie o sobie mówił i pozwalał o sobie mówić, nierzetelność zachowania w sprawie „badania” katastrofy oraz stricte polityczna i emocjonalna argumentacja w miejsce ścisłego i wyłącznego trzymania się faktów i metody naukowej, dawno przesunęły go z potencjalnego grona ekspertów do grona ludzi niewiarogodnych naukowo i prywatnie.
    należy przyznać, że dr. Binienda swój rozbrat z rzetelnością uprawia z pewnym sprytem. Tyle, że to go obciąża jako naukowca i osobę prywatną, a nie usprawiedliwia. Jeśli mówi, że ma laboratiorium za 10 milionów dolarów i nawet działo próżniowe, to nie znaczy, że umie fachowo zbadać katastrofę lotniczą. Jeśli pytany przez prokuraturę o źródła danych do swoich analiz odsyła do swoich magistrantów i doktorantów (zdaje się, że nie jego doktorantów, a cudzych, bo w USA chyba też obowiązuje zasada, że doktor nie może być promotorem doktora, a naukowo Binienda jest doktorem, a nie „profesorem”), którzy już się porozjeżdżali po świecie, więc będzie trudno wydobyć od nich te dane, to znaczy, że Binienda jest nierzetelny. Jeśli twierdzi, że obliczenia były robione na sprzęcie i na programach będących cudzą własnością (uniwersytetu, rządu stanowego czy jeszcze kogoś innego), to należy się zapytać czy miał do tego prawo. A jeśli w dodatku twierdzi, że nie może udostępnić tych obliczeń, bo to może być zastrzeżone przez właścicieli praw do programów i sprzętu i nieudostępnialne nikomu spoza |USA we względów bezpieczeństwa czy innych – to sumując to razem mamy do czynienia z oszustem. Który celowo działał tak, by nie można go było sprawdzić. Rzetelny naukowiec od początku działałby przejrzyście i w sposób pozwalający na naukową weryfikację.
    Ściemy dr Biniendy na temat jego prac przy badaniu katastrofy Columbii czy innych „prac dla NASA”, czy wręcz rzekomego zatrudnienia w NASA tylko dokładają się do ciemnego obrazu tego „eksperta”. Ocena tych „ekspertów-profesorów” jest oczywiście katastrofalna dla środowiska naukowego w Polsce. A wypowiedź p. Rońdy /ponoć też profesora?/ jest żałosna i świadczy o ubóstwie umysłowym tego Pana, bo o cynizm go nie podejrzewam.
    P.prof. Kleiber chyba liczy na jakieś profity doprowadzając do absurdu sens dyskusji dyletantów /zbieranina Macierewicza/ z osobami zawodowo wyjaśniającymi wypadki lotnicze. Nie trzeba być ekspertem aby widzieć, że najgłośniej krzyczy uciekający złodziej i to on woła „Łapać złodzieja”. Organizator tej „eskapady”/ bo oficjalna wizyta w Katyniu miała miejsce trzy dni wcześniej/ brat prezydenta, zorganizował mu początek hucznego rozpoczęcia kampanii o reelekcje i wszystkie chwyty były usprawiedliwione. Nie spodziewał się nikt takiej tragedii, ale jej brutalne i cyniczne wykorzystywanie dla zaistnienia siebie samego i swojej prywatnej partii to są Himalaje cynizmu.
    A sprawa Warszawy gdzie napuszony karzełek krzyczy o godności stolicy i proponuje /też prof.?/ p.Glińskiego to już przegięcie jakich mało. Ten p.Gliński ma kwalifikacje także na ten prom do Płocka/jak wcześniej napisał Krzysztof Mazur/czy on nie ma zwykłej ludzkiej przyzwoitości i robi z siebie pośmiewisko.
    Pozostali „eksperci” Macierewicza są jeszcze żałośniejsi. Ci pozostali jednak obciążają bezpośrednio konto polskiej nauki i wiarygodność wszelkich badań, artykułów naukowych i dyplomów, które podpisują. Obciążają wiarygodność polskiej nauki jako takiej, przesuwają ją w region syndromu „polskiego naukowca” (czyt. naukowca smoleńskiej fizyki, mechaniki, medycyny, meteorologii, nawigacji, budowy samolotów, sztuki pilotażu itp itd, po prostu „smoleńskiej metody naukowej”).
    Tu już przymykania oka być nie może. Ale, niestety, jest. Głos sprzeciwu akademików polskich jest spóźniony i słaby. Gdyby nie ujawnione zeznania tych zawodników, może w ogóle do dziś sprzeciwu by nie było.

    Admin
    Admin

    Liczba postów : 39
    Join date : 02/02/2013

    Re: gdy świat nie zwleka

    Pisanie  Admin on Pon Sty 05, 2015 6:21 pm

    Przyznam, że ręce mi opadają – gdzie Pan wypatrzył w moim wczorajszym komentarzu jakieś znamiona manifestu politycznego? Znów widzi Pan to czego nie ma. To był tekst o percepcji rzeczywistości. Zwróciłem Panu uwagę, że kilku pieczeniarzy brylujących w mediach określanych jest przydomkiem “lewica” nie jest żadną lewicą. Pan widzi lewicę, której nie ma – Pan ma problem z percepcją rzeczywistości. Dziś z kolei ekscytuje się Pan wypowiedzią Gospodyni nt Sobiesiaka podnosząc po raz kolejny wątek tzw afery hazardowej. A tej afery nie ma panie http://mojafantazja.pl/kategoria/38_Biustonosze_miekkie – to jest wymyślona szopka. Pan przyjmuje poważnie rzeczy, które nie istnieją.
    Oczywiście, że Panu radzę poddać jakiejś analizie krytycznej realia polityczne i wyzwolić się z podawanych przez media stereotypów i przeinaczeń. Pana percepcja rzeczywistości jest dla mnie niezrozumiała. To tak jakbym mając liberalny światopogląd identyfikował się z Premierem, który chce ludzi kastrować, cenzurować internet, zakazywać palić tytoń albo czytać wspomnienia socjalistów. Nie identyfikuję się – mało, ile mogę tyle go krytykuję. I takich czytelnych zachowań oczekuję od ludzi.
    – “W końcu to, że członkowie komisji z zadawaniem pytań istotnych mają kłopot nie jest już tajemnicą, a za aferę hazardową pan Sobiesiak Polaków akurat przepraszać nie musi. Może raczej Polacy powinni poprosić pana Sobiesiaka oraz innych, podobnych mu ludzi przedsiębiorczych, aby kilka Zieleńców jeszcze w Polsce wybudowali”
    – zgłaszam się, jako ten Polak, pierwszy do upraszania Pana Ryszarda Sobiesiaka, aby zbudował, nie ogladając się na durackie przepisy nie tylko kilka Zieleńców ale całą gamę z tęczy, aż do Czerwieńców.
    I przepraszam go, że prokuratura i sąd niesłusznie uznała pewne jego czyny za szkodliwe społeczne bo przecież były one z gruntu społecznie dobroczynne.
    Komu to szkodzi w końcu, że aby cokolwiek w Polsce wybudować, to biznesmen pomaga sobie kopertówkami w celu zmiękczania szkodliwych przepisów i takąż klasę urzędniczą, no komu – prawda Pani Redaktor?
    A ci wstrętni prokuratorzy i beznadziejne sądy niech się odczepią i nie ważą więcej nękać tych tak wspaniałych naszych http://mojafantazja.pl/kategoria/34_kostiumy_kapielowe dobroczyńców ratujących ten nędzny kraj z zapaści gospodarczej i wyzwalających ludność tubylczą z pęt bezrobocia.
    Jedna z blogowiczek upominała mnie, bym szanował wyroki sądu.
    Pani Redaktor, no ja nie mogę, kruca bomba.
    Bo jak tu nie nasikać sędziemu na nogawkę jeśli w gnuśności swojej uznaje, że korupcyjka, w dobrej przecież wierze, czyniona dla dobra kraju i jego obywateli mogła być podstawą do skazania i czynienia przestępcy ze szlachetnego dobroczyńcy!
    Zgadzam się z Panią, tacy ludzie jak Sobiesiak powinni stanowić przykład i wzór dla biznesu.
    Czy Pan Sobiesiak zapraszany jest może na prelekcje do Business Center Club?
    Jeśli nie, to jako czwartą władzę wzywam Panią i Pani kolegę po fachu, red. Gadomskiego do działania.
    Propagujcie godne naśladownictwa wzory!
    Proponuję też ustanowienie specjalnej nagrody Pani i Gadomskiego imienia, dla najlepszych biznesmenów potrafiących zmiękczyć brać urzędniczą i jednocześnie skutecznie oganiających się przed sforami prokuratorów.
    Niech to będzie puchar rosołu z dodatkiem pasztetu z pędzącego królika na zagrychę.. Wczoraj pytał mnie Pan bym wskazał jak II program tv reżimowej realizuje interesy SLD. Dziś u Lisa będzie Pan miał elegancki, wyważony wywiad z obrażonym przez pis kilka dni temu Jaruzelskim. Jaruzelski zapewnie obezwładni swym spokojem i klasą elektorat wirtualnego SLD – blisko 100 letnich kombatantów po PRL-u, których jedynym oknem na świat jest telewizor. Przyzna pan, że to smętne prowadzenie polityki – w zasadzie ta pseudo lewica ogranicza się do odszczekiwania pisowskich kłamstw i prowadzi dialog na zadane przez pis tematy.

    Admin
    Admin

    Liczba postów : 39
    Join date : 02/02/2013

    Re: gdy świat nie zwleka

    Pisanie  Admin on Pon Sty 05, 2015 6:22 pm

    Co do porady dla Rycha w kwestii zeznań, to jest ona trafna bowiem Lew już dał przykład jak może nie tyle zwyciężać ale jak postępować przed śledczymi powinniśmy.
    Ma Rycho szansę stać się Ryszardem Lwie Serce (od dobrego serca dla ludności tubylczej).
    Z zeznaniami trudności miał nie będzie bowiem przewodniczący Sekuła chyba wie do złożenia jakiej treści przysięgi wzywa świadków a mówi ona, że może on uchylić się od odpowiedzi na pytanie jeśli odpowiedź mogłaby narazić go na hańbę lub też jego bliskich.
    Ponieważ pytania mogą dotyczyć w zasadzie tylko kontaktów ze “Zbychem”, “Grzechem” i “Mirem” to przecież nikt rozsądny z komisji nie będzie specjalnie zdumiony, jeśli kontakty z nimi Rycho uzna sobie za hańbiące.
    Większość odpowiedzi powinna brzmieć więc tak:W sprawie powszechnych wyborów prezydenckich. Szkoda, że większość Polaków (ponad 90%) nie uświadamia sobie, że okrojenie uprawnień prezydenta, przy zachowaniu mandatu http://mojafantazja.pl/kategoria/8_szorty (uzyskanego w powszechnych wyborach) jest “niezbyt fortunne” i może przynieść negatywne skutki w przyszłości. Warto wspomnieć o lekcji, jaką w tym względzie odebrali Niemcy. W Republice Weimarskiej prezydenta, którego uprawnienia były także ograniczone, wybierano w wyborach powszechnych. To właśnie (mandat społeczny) stanowiło główny argument Hindenburga podczas przejęcia przez niego pełnej władzy. Po wojnie twórcy konstytucji RFN nie popełnili tego błędu, polegającego na rozdzieleniu http://mojafantazja.pl/kategoria/5_Gorsety/producer-41_Beauty_Night wykonawczej, przyznając pełnię władzy kanclerzowi. Prezydentowi, wybieranemu przez Bundestag i Bundesrat (odpowiednik naszego Zgromadzenia Narodowego), pozostawiono tylko funkcje reprezentacyjne.
    “Z szacunkiem odmawiam odpowiedzi, jako że odpowiedź naraża mnie na hańbę” – i już.
    Przecież, by kraj rósł w siłę a ludzie żyli dostatniej musiał biedny grasować po cmentarzach z “Czereśniakiem” i pukać do dziurki z “Drzewkiem”, czego tak naprawdę nienawidził, na ten przykład.

    Admin
    Admin

    Liczba postów : 39
    Join date : 02/02/2013

    Re: gdy świat nie zwleka

    Pisanie  Admin on Pon Sty 05, 2015 6:24 pm

    Ze znajomością Sobiesiaka i Schetyny mogło być tak, jak w znanym kawale: kibic zrobił sobie zdjęcie ze znanym piłkarzem i chwali się wszystkim, że go zna. “Ale czy on cię zna?” – pyta przytomnie oglądający.
    Trudno uwierzyć, że przed 1993 rokiem Schetyna spotkał Sobiesiaka. Nie trzeba głębokiej analizy, by odkryć, że 20 lat temu ich drogi zejść się raczej nie mogły. Schetyna był wtedy jeszcze studentem, czupurnym liderem NZS na Uniwersytecie Wrocławskim, który postawił się Wałęsie. Sobiesiak żył między Polska i Austrią i dopiero przygotowywał się do inwestowania. W 1989 roku skończył w Łodzi kurs zarządzania przedsiębiorstwami i http://mojafantazja.pl/figi_damskie szefem jednego z tamtejszych kasyn.
    Rok później zaczyna się kariera Schetyny. Gdy pierwszym niekomunistycznym wojewodą wrocławskim zostaje Janisław Muszyński, sekretarz Wrocławskiego Komitetu Obywatelskiego Rafał Dutkiewicz przyprowadza do niego zdolnych młodzieńców z NZS. Tak Schetyna zostaje dyrektorem urzędu wojewódzkiego, a Jacek Protasiewicz – rzecznikiem prasowym.
    O Sobiesiaku wtedy nikt we Wrocławiu nie słyszał. Istnieje już, co prawda, spółka Cassino Polonia (powstała właśnie w 1990 roku), ale nie jest on jeszcze jej głównym udziałowcem. Nie jest więc ani właścicielem kasyna we Wrocławiu, ani lokali z jednorękimi bandytami, ani pensjonatu Szarotka w Zieleńcu.
    Trudno przypuszczać, że obaj panowie mogli się spotkać w 1991 albo 1992 roku. Schetyna był wtedy wicewojewodą wrocławskim, a Sobiesiak zaczynał dopiero rozkręcać biznes, ale poza Wrocławiem. Zresztą Szarotkę kupił dopiero w 1993 roku, wtedy też otworzył we Wrocławiu kasyno.
    W 1993 Sobiesiak nawiązuje kontakty, ale czy ze Schetyną?
    Schetyny nie ma jednak wtedy w urzędzie wojewódzkim – zaczyna tworzyć radio Eska. Ma pieniądze od Zbigniewa Benbenka, u którego Sobiesiak kiedyś pracował, ale wtedy już nie.
    Jednak to właśnie w 1993 roku Sobiesiak nawiązuje kontakty z lokalnymi politykami. Znaczenie Schetyny nie jest wtedy duże. KLD przegrywa właśnie wybory i zaczynają się negocjacje w sprawie połączenia z Unią Wolności. Sobiesiak nawiązuje kontakty z pewną grupą polityków UW i zwycięskiego SLD. Właśnie wtedy znajomość z Sobiesiakiem zawarł m.in. Włodzimierz Mękarski z UW, szef komisji sportu w radzie miejskiej, a dziś współwłaściciel spółki Golden Play. Schetyna z tym środowiskiem był silnie skonfliktowany. Nie mógł nie słyszeć o Sobiesiaku, ale o zażyłości, znajomości czy wspólnych tematach biznesowych raczej nie mogło być mowy.
    Teoretycznie takie tematy mogły się pojawić w 1994 roku, gdy Schetyna zajął się koszykówką. Ale nazwisko Sobiesiaka fatalnie się już wtedy kojarzyło. Pojawiało się w mediach w kontekście wojny gangów o kontrolę nad rynkiem automatów. Zamykano ludzi, których znał i zatrudniał. Ostrożny z natury Schetyna jeszcze bardziej izolował się od tego środowiska. Zajmował się wyłącznie koszykówką i na bazie jej sukcesów budował swą popularność i wizerunek twardego, skutecznego menedżera.
    1997: politycy z kręgu Sobiesiaka kontra Schetyna
    W 1997 roku Sobiesiak został właścicielem piłkarskiego Śląska i namówił na zasiadanie w jego władzach lokalnych biznesmenów i polityków. Byli wśród nich głównie posłowie i radni SLD i UW, ale też np. Ryszard Czarnecki i Janusz Dobrosz. Nie ukrywali, http://mojafantazja.pl/bielizna-slubnasukcesów, i że potęgę piłkarskiej drużyny chcą budować niejako w opozycji do jego klubu. Już takie postawienie sprawy spowodowało jeszcze większy dystans Schetyny do tego środowiska. W mediach obie strony wzajemnie się oskarżały: politycy z kręgu Sobiesiaka sugerowali, że prywatny klub Schetyny wspomaga miasto. On zarzucił im kłamstwo.
    Gdy jednak w 1997 roku Schetyna został posłem, regularnie zapraszano go na piłkarskie mecze i od czasu do czasu zaproszenia przyjmował. To właśnie wtedy mógł poznać Sobiesiaka – czyli 12-13 lat temu, a nie 20. Jeśli jednak takie kontakty w ogóle miały miejsce, to z pewnością cechowały je dystans i daleko posunięta nieufność, bo Sobiesiak – choć z natury bardzo towarzyski – reprezentował środowisko jawnie wrogie Oglądałam kilka dni temu Pani bardzo ciekawą rozmowę z red. Czarkowskim, a dzisiaj przeczytałam jednym ciurkiem serię jego artykułów nt. kolei losu ustawy hazardowej, opublikowanych w tygodniku PRZEGLĄD (dla zainteresowanych – w kolejnych numerach od 41/2009 do 5/2010). Wobec zakresu wiedzy i dociekliwości tego dziennikarza przygotowanie posłów “śledczych” oraz poziom ich pytań wołają o pomstę do nieba. I w związku z tym nie wierzę, że oni cokolwiek wyśledzą.
    Rozumiem, że posłom partii prawicowych PO i PiS nie chciało się (albo nie wypadało) czytać lewicowego PRZEGLĄDU, ale poseł Arłukowicz? W każdej rozmowie z dziennikarzem stara się on przekonać rozmówcę o swoim rzeczowym i merytorycznym podejściu do pracy w komisji, a wspomniane artykuły są znakomitym materiałem.
    Ciekawa jestem, ile artykułów red. Czarkowskiego zawierała “analiza”, dostarczona premierowi przez szefa CBA, w jednym z przeczytanych przeze mnie artykułów wspomina on, że CBA korzystało z jego publikacji.
    O pierwszych poważnych kontaktach obu panów można mówić dopiero w 2002 roku. Z inicjatywą ratowania zadłużonej już wówczas spółki piłkarskiej Sobiesiaka wystąpili wtedy wspólnie politycy i biznesmeni: Andrzej Rusko (dziś szef spółki Ekstraklasa), Andrzej Kuchar (dziś właściciel Lechii Gdańsk), poseł SLD Jan Chaładaj i Schetyna. Negocjacje (sam Sobiesiak w nich nie uczestniczył) zakończyły się jednak fiaskiem.
    Dopiero rok później, gdy klub leżał już na obu łopatkach, wynegocjowano przejęcie w zarząd piłkarskiej spółki Sobiesiaka przez koszykarską Schetyny. Od tamtej pory ich kontakty, siłą rzeczy, musiały być częste.
    Pozostaje pytanie, dlaczego Sobiesiak śledczym powiedział, że zna Schetynę od 20 lat? Przypuszczalną odpowiedź na to pytanie zna każdy, kto zna też Sobiesiaka. To człowiek, który szybciej mówi, niż myśli i nie zawsze przywiązuje wagę do tego, czy to, co mówi, ma sens. Jego chaotyczny sposób mówienia najlepiej oddaje fragment podsłuchanych rozmów, gdy tłumaczył znajomemu, dlaczego wycofał kandydaturę córki z konkursu do władz Totalizatora Sportowego: “Wycofałem Magdę , bo tam KGB , CBA”. Przecież ta wypowiedź też jest absurdalna, ale Sobiesiak taki właśnie jest, nawet podczas przesłuchań.

    Admin
    Admin

    Liczba postów : 39
    Join date : 02/02/2013

    Re: gdy świat nie zwleka

    Pisanie  Admin on Pon Sty 05, 2015 6:25 pm

    Dzisiaj w audycji telewizyjnej redaktora Lisa wystąpił pan minister Sikorski i oznajmił, że gdyby został prezydentem RP, to wprowadzi nas razem z premierem Tuskiem do I ligi europejskiej. Oświadczył także, że wizerunek Polski jest znacznie gorszy w świecie, niż wynikałoby to z rzeczywistości, bo goście z zagranicy wyjeżdżają z lepszymi wrażeniami od spodziewanych.
    Afera hazardowa nie dotyczy czynów, za które skazany został Sobiesiak.
    I nikt tych, czy tego czynu nie zamierza usprawiedliwiać.
    Nie może być jednak tak, że na kogokolwiek robi się nagonkę i odbiera mu się godność i prawa obywatelskie, na potrzeby politycznej hucpy.
    Bo, to ta właśnie hucpa jest najbardziej aferalna i najbardziej szkodliwa.
    A ona jest po to, by nie mówić o prawdziwych polskich bolączkach. O deprodyktywizacji kraju, zapaści w edukacji, regresie społecznym i hańbie głodnych dzieci oraz o deprawacji w prokuraturze i wymiarze sprawiedliwości.
    A zamiast powaznej debaty i programów naprawczych mamy zawody polityków w opluwaniu losowo wybranych biznesmenów, czy grup społecznych.
    I każda taka hucpa pogłębia tylko rozmiar naszych bolączek i prowadzi do dalszego zdziczenia życia publicznego. Do coraz większego bezprawia.
    Dlatego, wyluzuj! Od sądzenia w cywilizowanym kraju, to są sądy, a nie politycy i dziennikarze.
    A po takich nagonkach, jak ta obecna los zwierzyny jest wyjątkowo okrutny. Przypomnij sobie los Rywina i Łyżwińskiego, czy  Po takich nagonkach nawet sądy zamieniają się w ślepe na prawo i dowody niewinności bestie, a liczba słusznych skarg rośnie w trybunale stasburskim lawinowo. a ja myślałem do tej pory o czołowych państwach europejskich jako tych, w których miasta i wsie są czyste i schludne, połączone ze sobą siecią komunikacyjną, po której poruszają się bez przeszkód nie tylko samochody, ale także autobusy i pociągi w których zimą jest ciepło, a latem chłodno, na dworcach nie ma smrodu i bałaganu, gminy mają wystarczające dochody na budowę boisk i innych obiektów sportowych nie tylko dla młodzieży(duża oszczędność na sądach i więzieniach), zatrudnieni nie zwalniają strajkiem szefa, bo każe im solidnie pracować(niedawny przypadek dyrektora szpitala w Rzeszowie?), prokuratorzy zajmują się przestępcami, a nie kreowaniem bieżącej polityki wewnętrznej państwa, policjanci dostają ołówki i notesy nie w kiosku za własne pieniądze, ale od komendanta komisariatu, minister rolnictwa modernizuje je zamiast kontynuować dalsze jego rozdrabnianie, minister oświaty dąży do podnoszenia poziomu i wyników w nauce, a nie w nauczaniu dziatwy, i na razie skończę tą wyliczankę, bo temu nie byłby w stanie podołać nawet Herakles, chociaż nie miał łatwo, ale miał za to mniej zadań do wykonania.
    Nie wspomniałem o takim drobiazgu jak PKB na głowę mieszkańca, ale jest pewna nadzieja granicząca z pewnością, że jak S&T pokonają tą rozbieżność pomiędzy Polską i I ligą europejską, to znajdziemy się w niej (w tej I lidze), co jest oczywistością.
    I jeszcze na koniec – bo dręczy mnie myśl o tym kiepskim obrazie Polski za granicą – chciałbym zapytać pana ministra, czy aby MSZ nie ma udziału w tym negatywnym wizerunku?

    Admin
    Admin

    Liczba postów : 39
    Join date : 02/02/2013

    Re: gdy świat nie zwleka

    Pisanie  Admin on Nie Mar 13, 2016 4:09 pm

    Kto oddał naszą suwerenność UE . Kto narobił tego bałaganu teraz garstka zadymiarzy będzie rozbierać Polskę jakim prawem pierdziele. ..ie o kolejnym Majdanie wojnie domowej i łamaniem konstytucji. Nie jestem zwolennikiem PIS itp Ale raz na zawsze zrobić czyste należy z Dzieci resortowych i ich Tatusiuw na stanowiskach. Bo inaczej całkiem stracimy kraj z mapy świata mimo że już po obiadu osmierniczkowym już zdradził mówiąc że tylko fikcyjne i mapie Polska jest Polskom. Problem nie jest czy ktoś się z kimś dogada, problemem jest to, że skoro według PIS zostały wybory wygrane , to może uchalić na przykład prawo, że trubunał się nie zbierze przez 10 lat, i powołując się na tą uchwałę złamie zasadę podziału władz. Uchwały PIS na przykład zmiana liczby sędziów kolejność sprawDo tego się sprowadzają,. PIS widzi to inaczej, trubunał to PO i z PO trzeba się dogadać , to nie jest spór o ile kto ma sędziów ale to jest spów o wizję państwa. Wiem że Kaczyński to uczciwy gość, ale kto wie kto go zastąpi, i co wtedy? Szkoda Mi tylko kasy na tych 10 Sędziów Trybunału co niby obradują z Rzeplińskim na czele ,myślę ze nie długo zagryzą się miedzy sobą ! a o Polski Rzad jestem spokojny i do śmierci będę głosował na PiS. dac pozwolenie na bron i dwa dni wystarczy by polska zniknela jako narod ,,,taka nienawisc doprowadza do wojny .....niech wiec sie wyrzna ci co sie tak bardzo nie znowsza i po sprawie bo to nie polacy a peowskie hieny...zrobili sobie z polakow bialych murzynow i doili przez dekady i dalej tak chca zyc...do roboty nygusy ohydne

    Sponsored content

    Re: gdy świat nie zwleka

    Pisanie  Sponsored content Today at 11:14 am


      Obecny czas to Wto Sty 24, 2017 11:14 am